Byłam ostatnio w KFC. Bywam tam często bo lubię ichniejsze żarełko. Ale ostatnio doszłam do wniosku, że czas sobie znaleźć innego ulubionego fast fooda. Dlaczego?
1. Frytki! Nowy "rodzaj/smak" frytek dla mnie jest nie do przejścia. Jadłam je wiele razy i każde kolejne pudełeczko smakuje mi coraz mniej bo mam wrażenie jakbym jadła rozgotowaną i potem podsmażoną tekturę. Jak uwielbiam frytki tak te z KFC są dla mnie nie do zaakceptowania.
2. Krusher! Piłam/jadłam go dwa razy, w tym ostatnio kilka dni temu. Wzięłam tego z Lionem. Wszystko byłoby spoko gdyby nie to że był potwornie zimny (ma być zmrożony ale picie go nie było przyjemne). Co więcej, kawałki batonika wędrujące przez grubą słomkę powodowały, że czekałam aż się zadławię. Tak więc nie! Smak dobry ale ten deser to takie połączenie lodów McFlurry z Shake z konkurencji. Nic na siłę.
Dodam że skusiłam się na niego ze względu na olbrzymią kampanię reklamową i wszędobylskie plakaty ukazujące deserek. A! I zapomniałabym o najważniejszym: CENA. Jest kosmiczna. Ponad 5 zł za maleńki kubeczek (0,2l?) i ponad 7 zł za kubeczek trochę większy (coś jak średni napój albo i mniejszy). Ma-sa-kra cenowa.
3. Zestaw na wynos. W standardowym zestawie jest kanapka, frytki i dolewka. W zestawie na wynos- kanapka, frytki i puszka 0,3 napoju. Oba zestawy w takich samych cenach ale napoju... jakby mniej. Po prostu się nie opłaca.
Tak więc, pozostaje mi Burger King- po części jestem wierna firmie, bo KFC i Burger King wywodzą się z jednej spółki. Dlaczego nie McDonald? Bo jest przekombinowany- coraz mniej klasyki a coraz więcej krewetek i innych łódeczek
też zauważyłam nowy smak frytek z KFC, ale to, co zwróciło moją uwagę bardziej, to fakt, jak bardzo KFC różnią się od siebie... stripsy kupowane w Magnolii są 100x smaczniejsze niż te kupowane w Galerii Dominikańskiej. jestem ciekawa co wpływa na ten smak - czyżby w Galerii robili na starym oleju w ramach "oszczędności"?
OdpowiedzUsuń